Upravit stránku

Wýścigi

„Jeden z cudów świata – koń w pełnym galopie. W zasięgu wzroku, za darmo – wystarczy przyjść na wrocławski tor wyścigowy. Tu, jak przed tysiącami lat, konie rywalizują, który szybszy, spełniając marzenia właścicieli, hodowców i trenerów. Celownik mówi prawdę. Największe sukcesy mają te pary jeździec-koń, które osiągają najwyższy stopień symbiozy. Wyścigi to najtrudniejsza konna dyscyplina sportowa. Przy prędkościach ponad 60 km na godzinę każdy błąd człowieka jest bezwzględnie karany. Czapki z głów przed dżokejami mającymi na koncie setki wygranych gonitw. I końmi, które tak wspaniale walczą. Postawcie na nie. Odwdzięczą się niesamowitymi emocjami.” – Jerzy Sawka, dyrektor Wrocławskiego Toru Wyścigów Konnych – Partynice

WYŚCIGI KONI PEŁNEJ KRWI ANGIELSKIEJ

Koń pełnej krwi angielskiej jest fenomenem gatunku. To jedyna rasa, która krzyżowana z innymi zawsze podnosi ich jakość. Folblut ma w sobie energię, harmonię i piękno. Podstawowym kryterium selekcyjnym w tej rasie są wyścigi. Człowiek, kojarząc ze sobą rącze pary, wzmocnił cechę promowaną przez naturę. Szybki koń ma większe szanse na przeżycie, bo nie daje się  dopaść drapieżnikowi. Konie pełnej krwi angielskiej wyhodowano ponad trzysta lat temu na Wyspach Brytyjskich. Ich protoplastami były trzy ogiery orientalnej krwi krzyżowane z miejscowymi klaczami o talentach do ścigania się. Dzisiaj folbluty dominują na wszystkich torach świata. Najlepsze z nich nie są na sprzedaż. Kontynuują kariery w hodowli, w której zarabiają rocznie miliony dolarów.

Wybitne konie wyścigowe na świecie mają swoje pomniki. Ich imiona wymawia się z czcią należną bohaterom: Secretariat, Northern Dancer, Galileo. Polska też ma swoich końskich herosów. Pierwszym słynnym naszym folblutem był Ruler hrabiego Ludwika Krasińskiego. Ruler regularnie bił konie bogatych rosyjskich arystokratów. W PRL-u fantastyczną karierę zrobił Pawiment z Iwna. Wygrał Nagrodę Europy w Kolonii. Był niezniszczalny, w jednym sezonie miał 14 startów na trzech kontynentach: w Europie, Ameryce Północnej i Ameryce Południowej. To jedyny polski koń, który biegł w najbardziej prestiżowej gonitwie świata – francuskim Łuku Triumfalnym. Zajął dziewiąte miejsce w stawce 22 koni. Na czeskich pastwiskach pasie się emerytowany Tiumen (na zdjęciu). Ten wyhodowany w Mosznej koń trzykrotnie z rzędu wygrał Wielką Pardubicką, najtrudniejszą gonitwę przeszkodową świata. Przez 140 lat taki hat trick udał się tylko sześciu koniom.

DŻOKEJE

Na Zachodzie dżokeje są równie sławni jak piłkarze i aktorzy. Irlandzki jeździec przeszkodowy Tony McCoy wygrał 4357 gonitw. To rekord wszech czasów. McCoya zna każdy miłośnik wyścigów na świecie. Nasz Mieczysław Mełnicki, gwiazda epoki PRL-u, wygrał prawie 1700 wyścigów płaskich. Był bohaterem polskich i niemieckich torów. Zwyciężał na koniach, które nawet ich trenerzy skreślali. Mełnicki debiutował we Wrocławiu, potem kontynuował karierę na Służewcu. Tą samą drogą poszedł Szczepan Mazur, chłopak z podwrocławskich Księginic, dzisiaj najzdolniejszy polski dżokej. Szczepan z powodzeniem startuje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Żeby ścigać się na koniach wyścigowych, trzeba mieć w sobie odwagę i dozę szaleństwa. Dżokeje mają charaktery jak kierowcy bolidów.

ZAWÓD: JEŹDZIEC

Po raz pierwszy mamy w polskim systemie edukacyjnym zawód: jeździec. To wynik starań Wrocławskiego Toru Wyścigów Konnych – Partynice we współpracy z Polskim Związkiem Jeździeckim. W Krzyżowicach pod Wrocławiem powstaje szkoła zawodowa, która będzie kształcić w tym zawodzie. Tym samym dołączamy do Francji, Niemiec, Anglii, Czech, Węgier, Stanów Zjednoczonych i RPA, czyli potęg jeździeckich i wyścigowych, które już od bardzo wielu lat uczą młodzież sztuki jazdy konnej.

WŁAŚCICIELE KONI WYŚCIGOWYCH

Nie byłoby wyścigów konnych, gdyby nie było ludzi, którzy zakładają stajnie i wysyłają konie na tor. To oni są solą wyścigowej ziemi. Ich żywioł to pasja i ryzyko. Pewnie konie to czują i dlatego ze wszystkich sił starają się dla nich wygrywać. Na wrocławskim torze konie mają artyści i ludzie biznesu. Aktor Bogusław Linda miał tu w treningu Brego; Marek Siudym, też aktor – Tasmanię; piosenkarka Anna Jurksztowicz i kompozytor Krzesimir Dębski – Normanę; Tomasz Misiak, Workservice – Mankinda; Krystyna Łukasiewicz, Look Finansowanie Inwestycji – Sang Janga; Tadeusz Sieradzki, Motorpol ma Zrywa, Zewa i Zarrę. Jak się okazuje, każdy z tych znanych właścicieli ma dobrą rękę do koni, bo wszystkie ich folbluty mają na koncie po kilka wygranych wyścigów.